Nowe:

Feromony u zwierząt i u ludzi
Feromony u zwierząt i u ludzi
feromony płciowe pewnego gatunku ćmy, samiec wyczuwa już w promieniu 3 kilometrów. Oprócz feromonów płciowych zwierzęta wydzielają również feromony, społeczne, oznaczające terytorium, wyrażające strach, odstraszające, obronne czy alarmowe. Feromony u zwierząt działają już w bardzo niskich stężeniach i muszą dotrzeć do odpowiednich receptorów, aby zostały odebrane. Istnieje u zwierząt jak i u ludzi tak zwany narząd przylemieszowy, który ma być odpowiedzialny za odbieranie feromonów. Uważa się, że u ludzi, nie pełni on żadnej funkcji, bądź swoją funkcję utracił. Są zwolennicy teorii, że owszem pełni i to jest właśnie narząd, który jest wrażliwy na feromony. Istnienie feromonów u ssaków zostało stosunkowo niedawno udowodnione, ze względu na ich niskie stężenie, co daje za podstawy przypuszczać, że w przypadku ludzi też tak może być. Zwolennicy istnienia ludzkich feromonów, podają jako argument fakt, iż stosunkowo mało atrakcyjny mężczyzna potrafi mieć duże powodzenie u kobiet i na odwrót, bardzo elegancki, ułożony, ma problemy z kontaktami towarzyskimi, rzekomo feromony miałyby być tym argumentem, który przemawia za tym, że ten z pozoru nie atrakcyjny mężczyzna cieszy tak dużym zainteresowaniem płci przeciwnej. Nie da się ukryć, że istnieje to coś, co powoduje, że jedni z nas są postrzegani za bardziej atrakcyjnych od drugich. Na pewno nie ma na to jednej odpowiedzi, bo też nie dla wszystkich atrakcyjny znaczy to samo. A ponieważ jesteśmy różni, to powinniśmy wydzielać różne feromony. Dlatego teoria, tych samych feromonów dla wszystkich wydaje się mało prawdopodobna. Chyba, że jako gatunek wydzielamy określony rodzaj feromonu, jak zwierzęta. Wtedy nie powinno być problemu z ich odbiorem. No chyba, że rzeczywiście zabiliśmy swoje naturalne feromony różnego rodzaju mydłami i balsamami i teraz musimy kupować je sobie w buteleczce.

 
Design downloaded from Free Templates - your source for free web templates